
Czy Ukraina zdąży na Euro 2012? Zależy z czym – ze stadionami pewnie tak, te są bowiem budowane przez lokalnych oligarchów. Sen z powiek spędzają jednak inne niedononania.
W Kijowie poważnym problemem jest deficyt hoteli. Pokoi w hotelach pięciogwiazdkowych jest dziś zaledwie 188, a w czterogwiazdkowych 931. To o wiele za mało niż wymaga UEFA. Nieco pocieszac może fakt, że w budowie jest 18 nowych obiektów, w których znajdzie się w sumie 3860 pokoi. Władze miasta zapewniają, że do końca 2011 roku w Kijowie będzie 18 hoteli pięcio-, 33 cztero- i 32 trzygwiazdkowe, w których znajdzie się łącznie 18 tysięcy pokoi. Część kibiców miejskie władze planują zaokrętować w pływającym centrum rekreacyjnym i na pokładach jachtów zacumowanych przy nabrzeżu Dniepru.
Charków ma problem z lotniskiem. Te, które jest musi być przebudowane. Wartość takiej modernizacji to 242 mln hrywien, czyli 105 mln złotych. Cena ogromna ale tylko taki koszt może zapewnić, że Charkowie będzie mógł wylądować Boeing 737 i Airbus 320. Modernizacja ma się rozpocząć w czerwcu.
Donieck pochwalić się może wprawdzie nowoczesnym stadionem (na ok. 50 tys kibiców), ale fatalnie wygląda za to sytuacja z lotniskiem. Kolejny konkurs na modernizację starego lotniska po raz kolejny się nie udał i sytuacja staje się coraz poważniejsza.
Poważna jest sytuacja donieckich hoteli, które do Euro 2012 są delikatnie mówiąc niedostosowane. W mieście i całym obwodzie donieckim działają tylko 52 hotele. Ratunkiem mogą być tu, tak jak w przypadku Kijowa, statki-hotele przycumowanie na okres Euro w odległym o 110 km od Doniecka porcie Mariupol nad Morzem Azowskim.
Złożone problemy ma Lwów. W styczniu wmurowano kamień węgielny pod 30-tysięczny stadion w tym mieście, ale wciąż jeszcze nie wyłoniono inwestora, który wyłoży odpowiednią sumę na jego budowę. Dotychczasowe roboty finansuje miasto, ale w przypadku Ukrainy władze państwowe nie są raczej gwarantem sukcesu.
To nie koniec lwowskich problemów. Źle jest także z lotniskiem
Projekt przebudowy Międzynarodowego Portu Lotniczego zakłada wydłużenie pasa startowego, tak aby mógł na nim wylądować np. Boeing 767, odpraw pasażerów wraz z zapleczem o łącznej powierzchni 37 tys. mkw. Prace powinny zakończyć się w grudniu 2011 r. Niedawno ukraińska armia oddała 12 hektarów potrzebnych aby przeprowadzić modernizację. Nadal jednak nie ma inwestora.
Sytuację ogólną poprawia baza hotelowa. Podpisane są już umowy z 46 hotelami z obwodu lwowskiego, iwano-frankowskiegio i wołyńskiego.
Lwów z Polską ma połączyć kolej. Trasa licząca 85 km ma być gotowa na kilka chwil przez Euro, bo w 2012 roku.
Przy wszystkich tych problemach, poczucie pesymizmu wzrasta, gdy patrzy się na napiętą sytuacja polityczną na Ukrainie. Permanentna wojna o władzę miedzy prezydentem a premierem nie sprzyja postępowi prac na Euro 2012.
Źródło: www.biznes.interia.pl